Marks, Engels i sprawa polska .......... 73
Streszczenie
Choć współcześnie komunizm kojarzy się w Polsce jednoznacznie negatywnie z racji dwudziestowiecznych doświadczeń historycznych, stosunek najważniejszych ideologów tej doktryny do polskiej państwowości był znacznie bardziej złożony i przez dekady – przynajmniej oficjalnie – niezmiennie propolski. Autor rekonstruuje stanowiska obu myślicieli na podstawie ich publicznych wystąpień, artykułów prasowych oraz korespondencji prywatnej z lat 1847-1882. W publicznej sferze Marks i Engels regularnie popierali polskie dążenia wyzwoleńcze, postrzegając Polaków jako „kosmopolitycznych żołnierzy rewolucji”, aktywnie zasilających europejskie zrywy narodowe i społeczne. Istotnym elementem ich refleksji było uznanie carskiej Rosji za główne źródło europejskiej reakcji i militaryzmu. Wskazywali, że rozbiory Polski uwięziły Prusy i Austrię w permanentnym sojuszu z caratem, co skutecznie blokowało reformy demokratyczne w samych Niemczech. Odtworzenie silnej, niepodległej Polski w granicach z 1772 roku uznawali zatem za dziejową konieczność i warunek zaistnienia wolnej Europy. W mowach na rocznicę powstań: listopadowego (1847) i krakowskiego (1848) myśliciele redukowali jednak sprawę narodową do kwestii walki klasowej i stosunków własnościowych. Engels ostro krytykował powstanie listopadowe jako „konserwatywne”, chwaląc zarazem rewolucyjny, antyszlachecki i reformatorski charakter Konstytucji 3 maja oraz obu powstań. W liście do Karla Kautsky’ego (1882) sformułował wręcz tezę, że Polacy mają obowiązek być nacjonalistami, zanim staną się internacjonalistami, gdyż bez suwerennego państwa niemożliwy jest rozwój zdrowego ruchu proletariackiego. W tekście podkreślono istotny wyłom w tej spójnej narracji – mowa o prywatnym liście Engelsa do Marksa z 1851 roku. Engels zaprezentował w nim skrajnie antypolskie stanowisko, odmawiając Polakom historycznych osiągnięć, wychwalając cywilizacyjną rolę Rosji i postulując odebranie Polsce tylu ziem, ile to możliwe. Choć ten epizod podaje w wątpliwość szczerość publicznych deklaracji marksistów, autor konkluduje, że całokształt ich działalności publicystycznej i politycznej realnie wspierał polskie aspiracje niepodległościowe, traktując je jako strategiczny taran wymierzony w reakcyjny ład Świętego Przymierza.